Orzeł przedni i kruk oraz konie ( 21.01.2021r.) . Mocno zaczęło dmuchać w Bieszczadach z południowego kierunku . Miejscowy halny. Śnieg w dolinach topnieje w oczach.Gdy wczoraj udałem się na spacer z psami nie odważyłem się pójść do lasu. Nisko w dolinie były miejsca bezwietrzne i liczyłem na to , że tam schronią się jelenie. Wysoko na wzgórzach drzewa wyły i jęczały jakby ostrzegając ,żeby w las nie wchodzić. Niespodzianką dla mnie było pojawienie się orła przedniego. Nie liczyłem na duże ptaki w powietrzu przy tak silnym wietrze. Orzeł leciał wzdłuż osi doliny. Dokuczał mu jeden kruk do którego po jakimś czasie dołączył drugi. Leciał dość nisko, może właśnie dzięki temu , że w dolinie słabiej wiało. Orzeł niewiele zwracał uwagi na zaczepki kruków.W 2020r. gniazdowało w Polsce tylko 34 pary orłów przednich. Miałem więc szczęście, że tak nielicznie występującego drapieżnego ptaka spotkałem i to przy tak wietrznej pogodzie. Moje kalkulacje , że jelenie będą się chronić w cichych częściach doliny sprawdziły się. Spotkałem trzy chmary łani w takich miejscach. Raz blisko. Nawet konie zatrzymały się na dłużej w takiej dolince. Niedźwiedź odwiedził jedno z tych miejsc ( niedaleko ambony) o czym świadczyły napotkane świeże ślady. Wczoraj w ciepłym mocnym wietrze moje własne ślady , po których wracałem wyglądały tak samo. Odciśnięte z mokrą podstawą, czasem wytopione do ziemi. W górnej części doliny natknąłem się też na świeże ślady po upolowanym myszołowie. Wygląda na to, że w Bieszczadach każda pogoda jest dobra na polowanie z aparatem fotograficznym.
Może Ci się podobać również
Tumak i czapla biała. Tumaki są w każdej bieszczadzkiej dolinie. Spotkać je w świetle dnia nie jest łatwo. Trzeba mieć szczęście. Czapla […]
Dzisiejszy spacer. ( 2021.10.06). Jesień już w pełnej krasie w bieszczadzkich dolinach. Poranek zacząłem od podglądania polującego liska. Potem to już tylko […]
Bieszczadzka przyroda pokazuje to ze swoich ze swoich wdzięków co jej się zechce. Tak było w połowie października, już po rykowisku. Nie […]
Prawie trzy tygodnie nie zaglądałem do “żubrowej doliny”. Dwudziestego maja 2021r. pod wieczór wyskoczyłem i warto było. Obserwowałem dwa różne stada żubrów, […]

















