Krótki, popołudniowy wypad w teren 28.04.2021r., ale jakże przyjemny. Największa chmara jeleni, około sześćdziesięciu sztuk, spotkana do tej pory przeze mnie w Bieszczadch. Cały wieczór spędziłem w jednym miejscu, ale było co oglądać. Gdy z sąsiedniej łąki zobaczyłem w prześwicie między drzewami kilka pasących się jeleni nie myślałem, że będzie to bardzo duża chmara. Pokonując głęboki parów z potokiem wyszedłem na górną część łąki pod lasem.Zaskoczenie widokiem mnóstwa jeleni było miłą niespodzianka. Byłem tak w nie zapatrzony, że ledwie zauważyłem, że spod nóg uciekły mi trzy zające. Usiadłem z psami na skraju lasu i pstrykałem zdjęcia, kręciłem filmiki. Jelenie czuły się w chmarze bezpieczne. Chwilami prawie wszystkie zalegały na trawie. Miałem nawet mozliwość niespostrzżenie zmienić miejsce i się do nich przybliż yć.Niepotrzebnie. Skubiąc trawę jelenie same podeszły bardzo blisko mnie. Uciekły, gdy już robiła się szarówka.Stąd niezbyt ostre ostatnie zdjęcia biegnących jeleni.
Może Ci się podobać również
POCZĄTEK RYKOWISKA 2020. Jelenie w mojej ulubionej “rykowiskowej” dolinie zaczęły ryczeć w niedzielę.Dokładnie tydzień później niż w ubiegłym roku. Najpierw odezwał się […]
Niedzielna wędrówka ( 09.05.2021r.0. Bocian czarny, orlik krzykliwy z upolowaną żaba, padalec, jelenie i piękne okolice jeziora solińskiego. Sześć łani podeszło bardzo […]
Niestety mojego kochanego Reksa już nie będzie na przyszłych wędrówkach. Odszedł na wieczne łowy dwudziestego szóstego marca marca ( 2022). Dlatego opis […]
NA BIAŁYCH ŁĄKACH BIESZCZAD. Czasem w czasie bieszczadzkich wędrówek najpierw zwierzęta wyczuję nosem, potem usłyszę, a dopiero na końcu zobaczę i to […]

















