„W marcu jak w garncu”. Dzień wcześniej w sobotę było kilkanaście stopni ciepła, słonecznie i prawie bezchmurnie. W niedzielę rano ( niedziela 28 marca), gdy wstałem i zerknąłem za okno, troszkę się zdziwiłem. Piękne widoki jednak długo nie przetrwały. Tylko wcześnie rano woda byłajak lustro i góry białe naokoło. Zbyt szybko słońce przebiło się przez poranne mgły, aby poranny widok przetrwał. Ciepło i wiatr ,który zaczął wiać, błyskawicznie wytopiły malunek stworzony ostatnimi oddechami zimy. Tempo zmian widać nawet na zdjęciach . Polańczyk, widok z Willi Esculap.
Może Ci się podobać również
Jeśli ktoś zastanawia się gdzie szukać „złotą polską jesień” , to odpowiedź może być tylko jedna. Bieszczady. Zdjęcia z Willi Esculap w […]
Dzisiejsze ( 19 lipca) przelotne opady deszczu oraz ciepło spowodowały, że zielone wzgórza pokryły się zmiennymi mgłami i oparami. Widok z willi […]
Wschód w Polańczyku 15 września . Zdjęcia z nad Willi Esculap.








